free bootstrap templates

Raport w sprawie afery zniknięcia głosów z Budżetu Obywatelskiego 2018 w Gdańsku

Wstęp

Część 1: Wiarygodność wyjaśnień firmy Implyweb

Część 2: Wiarygodność wyjaśnień władz Gdańska

Część 3: Wiarygodność „dogłosowania” jako sposobu weryfikacji wyników BO

Część 4: Propozycje wyjścia z kryzysu wokół Budżetu Obywatelskiego 2018

Streszczenie Raportu

Część 3

Wiarygodność „dogłosowania" jako sposobu weryfikacji wyników BO

W reakcji na aferę Prezydent Miasta zadecydował o organizacji tzw. „dogłosowania” które ma wyłonić prawidłowe wyniki BO.
Przyjrzeliśmy się wiarygodności planowanego „dogłosowania”.
Jak wynika z wyjaśnień firmy, „błąd Implyweb” kasował głosy według pewnego schematu. Gdy głosujący przyznawał taką samą liczbę głosów kilku projektom, system kasował głosy oddane na projekty posiadające wyższy numer porządkowy. Numery porządkowe nadawane były projektom w kolejności ich składania w urzędzie.
Im później wnioskodawca złożył projekt, tym wyższy był numer porządkowy jego projektu i większa szansa na utratę głosów. W wyniku „błędu Implyweb” projekty utraciły różny procent głosów.
Skala utraty głosów będzie miała ogromny wpływ na szansę wygranej danego projektu w „dogłosowaniu”.
W wyniku „błędu Implyweb” projekty ogólnomiejskie utraciły różny procent głosów:
Mobirise

Procent głosów skasowanych wybranym projektom ogólnomiejskim w wyniku „błędu Implyweb” w sytuacji, gdy głosujący oddał 1 głos na projekt ogólnomiejski oraz poparł jakikolwiek projekt dzielnicowy 1 głosem. 

To zestawienie potwierdzają statystyki przypadków zniknięcia głosów pochodzące z uruchomionej przez nas wyszukiwarki. 

Wyszukiwarka na stronie www.bogdansk.pl pozwala sprawdzić czy głosy oddane przez mieszkańca znajdują się w bazie Urzędu Miasta. Oto wyniki* dotyczące naszego projektu ogólnomiejskiego nr 10 („Razem poprawmy drogi piesze i rowerowe w Gdańsku”):
Mobirise

Według błędnych wyników BO 2018, na projekt nr 10 padło 3325 głosów. Skasowanie 54% głosów oznacza utratę ok. 3915 głosów

Gdyby głosy nie zostały skasowane, nasz projekt wygrałby głosowanie BO 2018 uzyskując ok. 3325 + 3915 = 7241 głosów.

* Wyniki wyszukiwania wskazują, że głosy na inne projekty BO także zostały skasowane (z różną częstotliwością)

Czy „dogłosowanie” wyłoni wiarygodne wyniki BO 2018? 

To zależy od frekwencji głosujących. Trudno przewidzieć jej poziom, jednak utrata zaufania do BO, trudności z dotarciem do części osób, mogą ją mocno obniżyć. W sondzie Trojmiasto.pl udział w „dogłosowaniu” deklaruje ok. 67% osób. W praktyce frekwencja może być znacznie niższa.

W przypadku projektu nr 10 frekwencja 67% pozwoli na odzyskanie ok. 2623 głosów z ok. 3915 głosów skasowanych. Projekt osiągnie wówczas końcowy wynik ok. 5948 głosów, całkowicie wykluczający możliwość wygranej.

Przy frekwencji „dogłosowania” na poziomie 67%, projekt nr 10 nie ma nawet teoretycznych szans odzyskania na tyle dużej części skasowanych głosów, aby walczyć o zwycięstwo. Ze względu na wpływ frekwencji, forma „dogłosowania” przyjęta przez władze miasta już na starcie eliminuje szanse projektów najmocniej dotkniętych „błędem Implyweb” i faworyzuje projekty najmniej poszkodowane. Czy tak ma wyglądać wiarygodna weryfikacja wyników BO?

Mobirise

„Dogłosowanie” łamie nie tylko zasadę równości szans projektów ale także zasadę równości siły głosów.

Dlaczego tak się dzieje? - za pierwszym razem każdy głosował na projekt, który popierał. Tylko w ten sposób mógł zwiększyć szansę jego wygranej. Wszyscy głosujący mieli wtedy równą wiedzę. Jednak uczestnicy „dogłosowania” będą wiedzieć więcej: znają już rozkład głosów z pierwotnego głosowania. W tej sytuacji mogą zagłosować koalicyjnie. Na czym to polega?

Istnieje duża grupa wyborców projektów, które wygrały w pierwotnym głosowaniu, mimo że nie zajęły pierwszego miejsca. Ci wyborcy zainteresowani są utrzymaniem wyniku z pierwszego głosowania. W „dogłosowaniu” mogą głosować nie na swój projekt, tak jak pierwotnie, ale koalicyjnie - na jeden projekt, który uzyskał najwięcej głosów w pierwszym głosowaniu. O wynikach całego głosowania zadecyduje bowiem utrzymanie przez niego pierwszego miejsca.

„Dogłosowanie” staje się tak naprawdę plebiscytem „za” lub „przeciw” dotychczasowym wynikom. Plebiscyt ten odbędzie się na skrajnie nierównych warunkach. 

Wyborcy projektów oznaczonych na zielono mogą głosować koalicyjnie na jeden projekt - z największą liczbą głosów zebraną w pierwszym głosowaniu. Wygrana tego projektu daje zwycięstwo wszystkim członkom „koalicji”.

Wyborcy projektów oznaczonych innymi kolorami, aby wygrać - muszą głosować w osobnych grupach - każda na swój projekt. To powoduje że siła głosów oddawanych w „dogłosowaniu” będzie różna.

Mobirise

Głosowanie koalicyjne podczas „dogłosowania” może wystąpić także w przypadku projektów dzielnicowych, łamiąc zasadę równości głosów.

Czym tak naprawdę są wspominane zasady równości szans projektów i równości siły głosów? To wszystko składniki ogólnej zasady równości, jednej z pięciu fundamentalnych zasad każdego, demokratycznego głosowania. Oprócz zasady równości są to także zasady: powszechności, bezpośredniości, tajności oraz proporcjonalności lub większościowości głosowania:

Mobirise
Mobirise

Czy zasada równości dotyczy także głosowania w Budżecie Obywatelskim?

No cóż, nie są to wprawdzie wybory do władz, ale jednak demokratyczne głosowanie... Na szczęście wszelkie wątpliwości rozwiewa treść zarządzenia Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza, na podstawie którego przeprowadzone zostało głosowanie w gdańskim Budżecie Obywatelskim:

Mobirise
Mobirise

Treść zarządzenia upewniła nas, że prezydent Paweł Adamowicz, jako demokrata i prawnik z wykształcenia, stał na straży praworządności i zadbał, aby głosowanie w BO 2018 odbyło się zgodnie z zasadami demokracji. 

Czy te same zasady praworządności i demokratycznego głosowania będą także obowiązywać w „dogłosowaniu”?

Na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie władze Gdańska. „Dogłosowanie” które zostało zapowiedziane, nie ma bowiem aktualnie żadnej podstawy prawnej (cytowane zarządzenie dotyczyło tylko pierwotnego głosowania z września 2017 i nie może być podstawą dalszych działań nad BO 2018).

Jako autorzy projektu ogólnomiejskiego nr 10 w BO 2018, domagamy się od władz Gdańska przestrzegania zasad prawa i norm demokratycznego głosowania. Jeśli decyzja o przeprowadzeniu „dogłosowania” w zapowiedzianej formie zostanie wprowadzona w życie, będzie oznaczać jawną manipulację Budżetem Obywatelskim, a osiągnięte w ten sposób wyniki wyłonione będą w niedemokratycznym głosowaniu pozbawionym zasad równości głosujących osób oraz startujących projektów.

Panie prezydencie, jeszcze jest czas, aby wyjść z tej sytuacji z twarzą. Liczymy na przemyślenie naszego raportu, wyciągnięcie konsekwencji wobec osób w Urzędzie Miejskim współodpowiedzialnych za aferę BO 2018 oraz rozpoczęcie uczciwych rozmów z autorami projektów w celu przygotowania planu naprawy BO zgodnego z zasadami prawa.

Podsumowanie części 3:

  1. W wyniku „błędu Implyweb” poszczególne projekty BO utraciły różny procent głosów. Wpływa to na szanse poszczególnych projektów w „dogłosowaniu”. Szanse projektów nie będą równe.
  2. „Dogłosowanie” w zaproponowanej formie łamie także zasadę równej siły głosów każdego mieszkańca biorącego udział w BO. Siła głosów poszczególnych mieszkańców nie będzie równa.
  3. Zasada równości wyborczej jest fundamentem każdego, demokratycznego głosowania. Jest także zapisana w zarządzeniu Prezydenta Miasta, na podstawie którego odbyło się pierwotne głosowanie BO.
  4. „Dogłosowanie” w formie zaproponowanej obecnie przez władze miasta jest niezgodne z zasadami głosowania w demokratycznym państwie prawa. „Dogłosowanie” nie posiada też podstawy prawnej.
  5. Wzywamy władze do przemyślenia decyzji o „dogłosowaniu” i rozpoczęcia rozmów o uczciwej formie rozwiązania kryzysu BO.